Jak kupić mieszkanie i nie przepłacić

Boom na rynku nieruchomości trwa. Tak duży nie był od 10 lat. Wtedy, napędzały go tanie kredyty hipoteczne i finansowania na nawet 110%, teraz niskie stopy procentowe i stosunkowo wysoki wzrost dochodów. Nic dziwnego, że mieszkania są drogie. Kupują je nie tylko ci, którzy chcą faktycznie w nich mieszkać, ale także ci, którzy traktują je jako atrakcyjną lokatę kapitału. Jak w takim razie kupić mieszkanie, żeby mieć poczucie, że się za nie nie przepłaca?

Zadbaj o płynność finansową. Sprzedający chce dostać swoje pieniądze tu i teraz. Tylko to może go skusić. Z pewnością nie ma ochoty oczekiwać, aż bank uruchomi linię kredytową, przeleje środki lub nie, nie ma też chęci zawierać umowy przedwstępnej. W ten sposób z pewnością nie znajdziesz okazji. Musisz mieć gotowe środki, dostępne w miarę „od ręki” lub w krótkim terminie, tak aby nie dać sprzedającemu czasu na znalezienie lepszej od Twojej oferty.

Szukaj tych, którzy potrzebują pieniędzy. Jeśli zaczniesz regularnie przeglądać oferty nieruchomości, z pewnością zauważysz, że niektóre mieszkania długo się nie sprzedają. Może to znaczyć, że mają jakiś defekt lub po prostu cena jest zbyt wysoka. Pewne jest, że ich właściciel zaczyna być zdesperowany. Warto obejrzeć takie mieszkanie, bo cena może podlegać solidnym negocjacjom.

Ustal progi cenowe. Nie ma siły, sprzedający zawsze zawyża cenę. Ale o ile? Tego zwykle do końca sam nie jest w stanie stwierdzić. Trzeba pamiętać, że bywają i tacy, którzy posługują się ceną całkowicie ściągniętą z kosmosu, działając na zasadzie „a może się uda”. Zanim zaczniesz oglądać mieszkanie, ustal, jaka faktycznie jest jego realna wartość. Przejrzyj ogłoszenia, porozmawiaj ze znajomymi, są nawet serwisy, w których sprawdzisz wartość ostatnich transakcji dotyczących nieruchomości w danej okolicy.

Sprawdź nie tylko mieszkanie, ale i okolice. Uświadom sprzedającemu, ze nie liczy się wyłącznie wartość metra lokalu, ale też okoliczne wygody lub brak wygód. Przedszkole czy szkoła w okolicy to oczywiste, ale ważny jest stan części wspólnych w nieruchomości, widoki za oknem. Czasem warto troszkę pomarudzić.

Konkret i tylko konkret. Solidne przygotowanie sprawi, że nie będziesz mieć problemu z określeniem ceny. Negocjuj od określonej kwoty i do ściśle określonej. Sprzedającemu może nie spodobać się twoja oferta, wiec daj mu czas do namysłu, ale przerzuć odpowiedzialność na niego. Dobrą strategią jest rozstanie się pod hasłem „proszę przemyśleć moją propozycję i dać mi jutro odpowiedz. To zagranie nie musi przynieść rezultatu, ale może też być bardzo skuteczne. Nie odpuszczaj, jeśli zobaczysz, że nieruchomość pojawi się na rynku, odczekaj chwilę i ponów propozycję. Czasem telefon po dwóch tygodniach jest traktowany jak manna z nieba.

Article Categories:
Nieruchomości

Dodaj komentarz