2006-09-20 17:05
Reister vs Bolelli
Pierwszy mecz rozgrywany na korcie numer 1to spotkanie zawodników dopiero przebijających się do czołówki. 21-letniego Włocha Simone Bolelliego (127 ATP) i o rok młodszego Niemca Juliana Reistera (454 ATP).
Obaj prezentują podobny styl gry – mocny serwis, regularna gra z głębi kortu, jednoręczny bekhend ustawiający akcję kończoną przeważnie mocnym forhendem. Troszkę mało w ich grze urozmaicenia – rzadkie wycieczki do siatki, slajsy, czy skróty. Być może w dalszej fazie turnieju zwycięzca będzie mógł nam pokazać, co faktycznie potrafi.
Pierwszy set rozpoczął się od mocnego uderzenia Włocha. Bolelli wyszedł na kort bardzo pewny siebie, od początku grał agresywnie, i objął prowadzenie 3 do 0. Reister lekko się rozbudził i mógł odrobić stratę, ale przy szansach na przełamanie grał zupełnie bez pomysłu i ostatecznie przegrał partię do 3. Niesiony dopingiem niemieckich kibiców i polskich dzieci do podawania piłek, w drugim secie się odrodził. Zauważył, że Włoch ma straszne problemy z odbieraniem wysokich piłek granych na bekhend, które Reister z kolei z łatwością kończył. Przewaga Niemca zrobiła się w pewnym momencie tak wyraźna, że Bolelli nie mógł zdobyć punktu, nie mówiąc już o gemie. 11 gemów z rzędu dla Reistera i po sprawie. 3:6, 6:1, 6:0 dla Niemca.
Przypomnijmy, że w Szczecinie mieliśmy okazję oglądać wiele talentów – Richard Gasquet, Igor Andriejew, Stanislaw Wawrinka, Jose Acasuso. Wprawdzie nie wszyscy należą już do ścisłej czołówki ATP, ale na pewno mają do tego odpowiednie warunki. Zapisujemy na tę listę także Juliana Reistera.
Powrót
|