aktualności plan gier zawodnicy sponsorzy galeria bilety
 
   
     

Aktualności

2006-09-20 16:47

Czas wolny

Pomieszczenie players’ lounge służy zawodnikom do oczekiwania na swój mecz i do miłego spędzania wolnego czasu. W końcu tenisista nie rozgrywa spotkań przez 24 godziny na dobę.

Szczecińska loża mieści się w zaadaptowanym do tego celu pomieszczenie kubańskiej restauracji, toteż zawodników otacza mnóstwo rewolucyjnych gadżetów, w tym portrety Che Guevary i fotos młodego Fidela Castro z cygarem (przypominającego zresztą do złudzenia Argentyńczyka Jose Acasuso, kilkukrotnego gościa naszego challengera). Obecni na tej edycji imprezy jego rodacy dominują liczebnie i zajmują zawsze najwięcej stolików. Tenisiści, ich żony (a raczej tylko jedna: Carla Coria) i trenerzy grają w karty oraz piją specjalnie przygotowaną herbatę, zwaną „mate”. Inni mogą się zaopatrzyć w darmowy napój z lodówki, a jest to albo woda mineralna, albo słynny gazowany płyn wzbogacany gumą arabską i kwasem fosforowym (cieszy się niesłabnącą popularnością wśród sportowców, ciekawe, co na to kontrola antydopingowa). Jak picie, to i jedzenie – w karcie królują niepodzielnie makarony. Obiady są darmowe, ku niekłamanej radości tenisistów, którzy bardzo lubią dostać coś w prezencie. Stefana Koubka z Austrii najbardziej cieszą ręczniki – wtedy rozświetla uśmiechem całe pomieszczenie. Marcin Matkowski porywa plakietki dla gości zawodników (każdemu przysługują tylko dwie, jednak „Matka” użala się: „No, a moja, ciocia, wujek…? Potrzebuję siedem, a najlepiej osiem”).

W players’ lounge można skorzystać z internetu i chyba ta forma rozrywki cieszy się największym powodzeniem (do tego stopnia, że ci, którzy się nie dopchali, okupują stanowiska w biurze prasowym). Do dyspozycji są też szachy, karty, domino. Mariano Zabaleta krzyczy, filmuje kamerą i śpiewa, Sergio Roitman gra na pianinie (a gdzie ta gitara kupiona przez Argentyńczyków na spółkę?), Guillermo Coria pogwizduje piosenkę Madonny „Sorry”. Włosi zaś ziewają, gdyż nocne poznawanie przybytków szczecińskiej kultury jest głęboko wyczerpujące. Książki też czasem bywają czytane, ale głównie przez trenerów. Jedynym zawodnikiem przyłapanym na zapoznawaniu się ze słowem pisanym jest Nicolas Lapentti (w końcu syn polityka). W przerwach między jednym rozdziałem a drugim okłada lodem lewe kolano. Tobias Clemens, niemiecki rywal Łukasza Kubota w drugiej rundzie pyta o masażystę, gdyż nabawił się kontuzji pleców.

Wszelkiego rodzaju funkcje komunikacyjno-organizacyjne pełnią hostessy zaopatrzone w laptop i telefon. Są tak urocze i miłe, że chyba wiemy już dlaczego niemal wszyscy zawodnicy po konferencjach prasowych wpisują na specjalnej ścianie jednobrzmiące dedykacje: „Wasze dziewczyny są najlepsze!”.

 
     
 
Domeny, hosting, email
 
   
                     
Polska wersja English version Livescore