aktualności plan gier zawodnicy sponsorzy galeria bilety
 
   
     

Aktualności

2006-09-19 20:30

Mówi Matkowski

Pierwsza runda: Marcin Matkowski (Polska) – Juan Pablo Guzman (Argentyna) 4:6, 6:3, 3:6

Nie udało Ci się w singlu to, co zawsze w Szczecinie udawało się z Mariuszem Fyrstenbergiem w deblu. Dziś porażka. Dlaczego?
– Po pierwsze grałem singla i stąd porażka. A mówiąc poważnie, Guzman był faworytem tego meczu, musiałem zagrać od początku bardzo dobrze i równo. Korty ziemne nie są moją ulubioną nawierzchnią, w dodatku dzisiaj były dość ciężkie warunki, ponieważ kort był miękki, wolny, co chyba jemu bardziej pasowało. Wiadomo było już po pierwszym przegranym secie, że ciężko mi będzie wygrać w trzech, aczkolwiek uważam, że grałem całkiem dobrze.

Pytanie dotyczące debla: czemu nie gracie tu razem, skąd decyzja Mariusza, żeby nie przyjeżdżać do Szczecina?
– Szczerze mówiąc, gdyby ten turniej był gdzie indziej, nie był to Szczecin, nie było to Pekao Open, to ja też bym nie grał. Wiadomo, tuż po Szczecinie jedziemy na kilka turniejów pod rząd. W związku z tym decyzja Mariusza była taka, żeby ten tydzień odpuścić sobie i zregenerować siły. Ja w domu chciałem jednak zagrać i to jak najlepiej. Ale głównym naszym celem w tym roku jest awans do turnieju masters w Szanghaju i wszystko chcemy temu podporządkować. Nasza decyzja w tym momencie jest taka, że lepiej nie grać chwilowo razem, nawet trochę od siebie odpocząć i skoncentrować się na kolejnych występach.

Czyli nie będziesz już grał w tym roku singla?
– Oczywiście, wszystko będzie podporządkowane deblowi i mam nadzieję, że uda nam się osiągnąć to, co sobie założyliśmy. Wydawało się to bardzo odległe, a teraz jest już bardzo blisko. Będzie ciężko, ale jesteśmy pełni optymizmu.

Pamiętasz, kiedy ostatnio grałeś mecz singlowy?
– W Sopocie, przegrałem w drugiej rundzie eliminacji.

Dziękujemy.

 
     
 
Domeny, hosting, email
 
   
                     
Polska wersja English version Livescore