aktualności plan gier zawodnicy sponsorzy galeria bilety
 
   
     

Aktualności

2006-09-19 16:25

Massa gra dalej

Ulubieniec publiczności w drugiej rundzie! Edgardo Massa poradził sobie z wyjątkowo trudnym losowaniem i pokonał rozstawionego z numerem 2 Belga Christophe’a Rochusa.

Niedoświadczony kibic tenisa zapewne powiedziałby, że Rochus z Massą nie ma szans. Dlaczego? Cóż, na pierwszy rzut oka faktycznie może się tak wydawać. Argentyńczyk nie jest zbyt wysokim tenisistą (180 cm), ale na tle o 10 cm niższego i niemalże 20 kg lżejszego Belga wypada okazale. Jeśli zajrzymy na ich konta bankowe, różnica także jest miażdżąca, ale zupełnie w inną stronę – 1,872,357 dolarów u Rochusa, i „zaledwie” 276,239 u Massy. Jednak dzisiejszy mecz był przykładem na to, że w tenisie ani pieniądze, ani wzrost nie odgrywają znaczącej roli.

Pierwszy set zaczął się tak, jak teoretycznie powinien – 64. w rankingu ATP Rochus z łatwością przełamał notowanego o ponad 200 miejsc niżej Argentyńczyka. Kiedy wydawało się, że wynik seta jest już przesądzony – prowadzenie 5:2 i serwis po stronie faworyta, nastąpiła nieoczekiwana dekoncentracja Belga. Na szczęście szybko uspokoił nerwy i wygrał partię do 4. Druga odsłona to już zupełnie inna historia. Massa zmienił taktykę – po pierwsze zdecydowanie lepiej serwował, po drugie – przestał bawić się w wymiany z końca kortu, które rzadko kiedy wygrywał, a zaczął grać skróty i slajsy. Plan poskutkował – udało się zdenerwować i wybić z rytmu przeciwnika, oraz doprowadzić do trzeciego seta. Zdenerwowany Rochus niestety nie potrafił podnieść poziomu gry i w trzeciej odsłonie zdobył tylko honorowego gema. Ostateczny wynik: 4:6, 6:2, 6:1. Numer 2 turnieju już za burtą.

 
     
 
Domeny, hosting, email
 
   
                     
Polska wersja English version Livescore