aktualności plan gier zawodnicy sponsorzy galeria bilety
 
   
     

Aktualności

2006-09-19 13:47

Lapentti vs Aranguren

W pierwszym zakończonym na korcie centralnym meczu Ekwadorczyk Nicolas Lapentti pokonał kwalifikanta z Argentyny Juana Martina Arangurena 6:3, 6:4. Wydawało się, że Latynosi wezmą ze sobą dłuta, by rzeźbić zza końcowej linii, w grze jednak nie zabrakło fantazji.

Wyraźnie niedobudzony Lapentti stracił własne podanie w pierwszym gemie po tym, jak zagrał w kierunku siatki rachitycznego niedolota. Aranguren prezentował się solidnie, miał zamiar zwyciężyć, tylko że w połowie seta Ekwadorczyk wzmocnił siłę uderzeń, co pozwoliło mu wyjść na prowadzenie 4:3. Trzeba przyznać, że Argentyńczyk wciąż imponował siłą, z tym że gdyby nie krył jej w lifcie, może wynik byłby bardziej dlań korzystny. Z własnej inicjatywy chodził do siatki. Jego akcje, choć poparte prawdziwą wolą walki, szły jednak na marne. Ostatni gem pierwszego seta trwał kilkanaście minut. Arangurenowi największa inwencja twórcza przychodziła w momencie obrony setboli, lecz o siedem lat starszy Lapentti zdenerwował się, że nastało już południe, a on się ciągle męczy, toteż zaatakował wyjątkowo efektownie i efektywnie. Wygrał seta 6:3.

Przebudzenie bestii w Ekwadorczyku przeciągnęło się do początku drugiego seta, co pozwoliło na wywalczenie przełamania i nieoddanie go do końca meczu. Argentyńczyk krzyczał do siebie, chciał urozmaicić grę topspinem, w końcu zrozumiał, że nie ma argumentów w momencie, kiedy Lapentti gra na swoim dawnym poziomie (był notowany na szóstym miejscu w rankingu ATP). Podobnie zrezygnowany był jego niski trener z dużym brzuchem: zaczął ssać kciuk. Patrząc na grę bardziej doświadczonego rywala, nie sposób uniknąć porównań do ubiegłorocznego zwycięzcy, Agustina Calleriego, który też nie grał lepiej niż musiał w danym momencie, a spektrum umiejętności pokazał dopiero w półfinale. Nicolas Lapentti zwyciężył w spotkaniu pierwszej rundy 6:3, 6:4 przy akompaniamencie przeciągłego, dziecięcego „Aaaaa” i stanowczego, damskiego „cicho bądź”. Teraz zmierzy się z rozstawionym z numerem sześć Włochem Potito Starace.

 
     
 
Domeny, hosting, email
 
   
                     
Polska wersja English version Livescore