2006-09-18 18:03
Starace vs Cipolla
Bratobójczy pojedynek Włochów na korcie centralnym przebiegł właściwie bez historii. Rozstawiony z numerem 6 Potito Starace pokonał Flavio Cipollę 6:2, 6:4.
Starace to 25-letni zawodnik, którego nazwisko nie powinno być obce zapalonym kibicom tenisa. Szczególnie tym śledzącym turniej Rolanda Garrosa. W 2004 roku Starace rozegrał bowiem jeden z najdłuższych meczów w historii francuskiego Wielkiego Szlema – po niemalże pięciogodzinnym pojedynku i zmarnowaniu dwóch piłek meczowych, przegrał z Maratem Safinem 7:6 [4], 4:6, 6:3, 5:7, 5:7. W tym roku nie zapisał na swoje konto podobnych wyczynów, co jest częściowo spowodowane niedawno przebyta kontuzją . Pomimo niedawnego złamania łokcia, w dzisiejszym meczu był faworytem. I tak pierwszy set był od początku zdominowany przez mierzącego 193 cm Starace. Przełamanie w pierwszym i trzecim gemie właściwie przesądziło o losach partii. Starace grał bardziej agresywnie, często przejmował inicjatywę i rozrzucał przeciwnika po przeciwnych rogach kortu. Cipolla nie wytrzymywał wymian i starał się chodzić do siatki, ale i to nie pomogło. Wprawdzie udało mu się odrobić jedną stratę przełamania, ale nie na długo. Starace oddał przeciwnikowi tylko dwa gemy. Druga odsłona to już zdecydowanie lepsza postawa urodzonego w Rzymie Cipolli. Seta rozpoczął on wprawdzie od straty serwisu, ale zauważył wreszcie, że Starace stara się obiegać każdą piłkę tak, by zagrać forhendem, odsłaniając jednocześnie prawą połowę kortu. Parę razy udało się skarcić Potita mocnymi zagraniami po przekątnej, ale Starace spokojnie utrzymał przewagę przełamania do końca seta i mógł się cieszyć ze zwycięstwa. To pierwszy tenisista w drugiej rundzie.
Powrót
|