2006-09-18 17:34
Mówi Starace
Pierwsza runda:
Potito Starace (Włochy) – Flavio Cipolla (Włochy) 6:2, 6:4
Wrażenia po meczu? – Zagrałem dziś bardzo dobry mecz. Czuję się dobrze, coraz lepiej. Wracam po kontuzji, to był dopiero mój piąty mecz po dwumiesięcznej przerwie. Jestem bardzo zadowolony ze swojego występu.
Co to była za kontuzja? – Miałem złamany łokieć. Na nowo zacząłem grać dopiero w sierpniu.
Jak się gra z rodakiem? Czy ta świadomość dodatkowo usztywnia czy może jest łatwiej, bo zawodnicy dobrze się znają? – Nie ma to dla mnie znaczenia. Na korcie gram swoją grę i nie patrzę, kto jest po drugiej stronie siatki.
Jesteś fanem piłki nożnej, kibicujesz Juventusowi, który w wyniku afery korupcyjnej został zdegradowany do drugiej ligi. Jak się z tym czujesz? – Jesteśmy mistrzami świata, to po pierwsze. Ale włoski futbol ewidentnie przeżywa kryzys i trudno jest o tym mówić.
A w jakiej kondycji jest włoski tenis? – Nasze panie zdobyły w tym roku Puchar Federacji. Mężczyznom idzie trochę gorzej, w ubiegłym roku przegraliśmy z Hiszpanią, w tym także nie mamy szczęścia, bo znowu trafiliśmy na Hiszpanów. Ale mamy sześciu zawodników w czołowej setce rankingu ATP, więc chyba nie jest źle.
Włoszki wygrały z Hiszpankami… – Ale one nie muszą grać z Nadalem. W spotkaniach z nami Hiszpanie już na starcie mają dwa punkty.
Jest jakiś sposób na Nadala? – Nie sądzę.
Nikołaj Dawidienko powiedział, że aby z nim wygrać, trzeba by go związać. – Dobry pomysł, ale on też nigdy Nadala nie pokonał.
Dziękujemy i powodzenia w II rundzie.
Powrót
|